MacBooki stały się masówką. Apple idzie po miejsce na podium

Premiera MacBooka Neo w czasie kryzysu DRAM i NAND okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Owszem, 8 GB RAM i 256 GB pamięci masowej brzmi jak szaleństwo, jednak recenzenci z całego świata udowodnili, że takie podejście tu i teraz po prostu działa i to bardzo dobrze.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
MacBooki stały się masówką. Apple idzie po miejsce na podium

Z jednej strony mamy więc taniego, płynnie działającego i świetnie wykonanego laptopa z porządnym ekranem, a z drugiej kryzys podzespołów, który wciąż winduje ceny sprzętu komputerowego. A po uwzględnieniu zniżek dla uczniów i studentów, których nikt nie weryfikuje, cena podstawowego modelu spada do segmentu budżetowego.

Dalsza część tekstu pod wideo

MacBook Neo motorem napędowym sukcesu Apple

Wbrew pozorom taka strategia nie jest wcale obca firmie. Już raz została ona zastosowana i przyniosła wielki sukces. MacBook Neo stał się dla rynku laptopów tym, czym podstawowy iPad jest dla rynku tabletów: tanim i porządnym wyborem w segmencie, który wymusza kompromisy w kwestiach takich, jak ekran, obudowa, czy bateria. Różnica jest taka, że iPad konkuruje z innymi urządzeniami z układami ARM na pokładzie, a MacBook Neo mierzy się z procesorami x86. Intuicja podpowiada natomiast, że procesor ze smartfonu nie powinien móc się równać z procesorami z laptopów.

No dobrze: wiemy już, że nowy MacBook Neo wpisuje się w starszą strategię Apple, która działa w przypadku tabletów, oraz że trafił z premierą idealnie w czas kryzysu. Skąd jednak przeświadczenie z mojej strony sugerujące, że firma idzie po miejsce na podium? Otóż nie pochodzi ono ode mnie. Tak twierdzi firma badawcza Sigmaintell i to właśnie ona wskazuje MacBooka Neo jako klucz do sukcesu.

Czarne chmury nad rynkiem laptopów

Wedle jej raportu w tym roku, w wyniku kryzysu sprzedaż laptopów ma odnotować potężny spadek aż o 8 p.p. z poziomu 196,7 miliona sztuk, do 181,1 miliona sztuk. W przypadku poszczególnych producentów wygląda to następująco: Lenovo ma sprzedać 43 miliony laptopów, HP 39 milionów, a Apple 28 milionów, tym samym deklasując Della, który do tej pory zamykał podium. W jego przypadku sprzedaż ma wynosić 22,5 miliona sztuk. Z liczących się marek pozostaje Asus, po którym spodziewają się 16,5 miliona sztuk i Acer, który ma liczyć na wynik 10,9 miliona egzemplarzy. Pozostali producenci mają wygenerować łączną sprzedaż 21,2 miliona sztuk. 

Wróćmy jednak do Apple: otóż wedle raportu jest to jedyna firma, która ma odnotować wzrosty. I to nie byle jakie, bo aż o 22%. I to właśnie MacBook Neo, dzięki połączeniu zadowalającej wydajności, wysokiej jakości wykonania, oraz mocnej baterii w ramach niezwykle atrakcyjnej ceny ma być motorem napędowym tego wzrostu. Oczywiście to tylko wnioski analityków. Czy są one poprawne? Dowiemy się w pierwszych raportach za 2026 rok, które pojawią się już na początku 2027 roku.