Stacja zasilania za 199 zł i z wysyłką z Polski. Ja już zamówiłem

Stacja zasilania w cenie powerbanku ze średniej półki cenowej? Tak, to możliwe i to przy wysyłce z Polski. Jakim jednak cudem sprzęt z kategorii, która obejmuje zwykle urządzenia powyżej 1000 zł, może być tak tani? No cóż, trzeba iść na pewne ustępstwa.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Stacja zasilania za 199 zł i z wysyłką z Polski. Ja już zamówiłem

Gaiaray 200W to nie jest uniwersalna stacja, która zaspokoi wszystkie nasze potrzeby, a raczej sprzęt dedykowany do dość specyficznych zadań. I to wcale nie jest problem, a wręcz szansa dla osób, które mają konkretne wymagania i nie chcą przepłacać za sprzęt powyżej tego, czego potrzebują. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Gaiaray 200W, czyli budżetowa, ale jednak perełka

Zacznijmy od podstaw: jest to stacja zasilania oferująca pojemność 153,6 Wh, czyli 48 000 mAh. Skupmy się jednak na watogodzinach, ponieważ zastosowano tu ogniwa LiFePO4, które mają napięcie nominalne 3,2 V, a nie Litowo-Jonowe 3,7 V, więc nie skaluje się to jeden do jednego z powerbankami. I bardzo dobrze, bo LiFePO4 są znacznie stabilniejsze i wytrzymują więcej cykli ładowania od klasycznych ogniw litowych, a tego przecież oczekujemy od stacji zasilania. Maksymalna moc, którą stacja potrafi z siebie wykrzesać to natomiast 200 W. Przebiegi niestety są prostokątne, chociaż trudno oczekiwać sinusa w tej cenie.  

I chociaż pozornie nie jest to wcale zbyt dużo, to może posłużyć między innymi do zasilania routera, lub małego serwera, zwłaszcza że ma tryb UPS uruchamiający się po 20 ms. Świetnie się także sprawdzi do ładowania starszego laptopa w podróży, wiecie takiego bez ładowania z USB-C, lub dowolnego innego sprzętu wymagającego ładowarki AC, czy zasilania niewielkich, domowych urządzeń. 

Ponad to znajdziemy tu także jeden port USB-A o mocy 12 W, USB-C PD z mocą do 20 W, oraz dwa wyjścia DC5521 12 V /3 A (36 W), i jedno wejście DC5521 pod panel słoneczny, które przyjmuje maksymalnie 45 W i 18 V, chociaż podobno nie ma zabezpieczenia prądowego, więc najlepiej jest pozostać przy oryginalnej ładowarce i do solara go nie podpinać, chyba że mamy odpowiednio słaby i z Voc poniżej 18 V, a i to na własną odpowiedzialność.

Jak widać, nie jest to konkurent dla stacji zasilania kosztujących powyżej 1000 zł. Mówimy jednak o sprzęcie za 199 zł, który rozwiązuje wiele problemów i pozwala zaoszczędzić przy tym 800 zł na zakupie czegoś droższego, co nie będzie nam potrzebne. A samo to czyni ten produkt świetnym wyborem.