Kosztuje tyle, co MacBook Neo, a pod każdym względem bije go na głowę
No, prawie pod każdym. Jeśli ktoś potrzebuje MacOS, to Neo będzie lepszym wyborem. Z drugiej strony ktoś cięty na Windowsa może przecież przesiąść się na Linuksa, a dla większości użytkowników okienka to raczej zaleta, a nie wada.
No dobrze, kwestie systemu są dość kontrowersyjne. Jednak sam sprzęt w przypadku Lenovo Yoga Slim 7-14 wypada wręcz fenomenalnie jak na jego promocyjną cenę. Zacznijmy tu klasycznie: od ekranu. A jest od czego, bo mamy tu do czynienia z 14-calową matrycą OLED o rozdzielczości 1920 × 1200 pikseli i jasnością 400 nitów. Ta jest znacznie wyższa, niż w przypadku typowych, tanich laptopów z LCD, jednak warto pamiętać, że jest także błyszcząca. A to wszystko przy 100% pokrycia barw palety DCI-P3.
Lenovo Yoga Slim 7-14 to nie tylko ekran
A co mamy w środku? Sercem urządzenia jest 14-rdzeniowy i 18-wątkowy układ Intel Core Ultra 5 125H, którego wspiera 16 GB RAM DDR5 o taktowaniu 6400 MHz, czyli dwukrotnie więcej, niż w MacBooku Neo. Dwukrotnie więcej — przynajmniej niż w bazowej wersji — mamy też pamięci masowej, której jest 512 GB.
Znajdziemy tu także bogaty zestaw portów. Jest tu pełnowymiarowe HDMI 2.1, USB-A w standardzie USB 3.2 Gen. 1, oraz dwa USB-C w standardzie USB4, oraz ComboJack. Wszystko to zamknięte w metalowej obudowie waży jedynie 1,39 kg, a wpromocji jest za 3000 zł.