Meta łata prostą sztuczkę. Okulary już tak nie nagrają

Inteligentne okulary Meta dostają kolejne zabezpieczenie prywatności. Oprócz tego Amerykanie startują z kampanią informacyjną.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Meta łata prostą sztuczkę. Okulary już tak nie nagrają

Meta AI Glasses wyposażone w kamerę mają z przodu specjalną diodę LED. Jej zadanie jest proste - ma informować osoby znajdujące się w pobliżu, że użytkownik właśnie robi zdjęcie lub nagrywa film. Sprzęt nie pozwala przy tym rozpocząć nagrywania, gdy kontrolka zostanie zasłonięta. Jak się jednak okazało, zabezpieczenie można było dość łatwo obejść. Wystarczyło najpierw rozpocząć nagrywanie, a dopiero później zakryć diodę.

Dalsza część tekstu pod wideo

Firma chce skończyć z wizerunkiem "sprzętu dla zboczeńców"

Alex Himel, wiceprezes Meta ds. rozszerzonej rzeczywistości, poinformował o wdrożeniu poprawki. Po aktualizacji zasłonięcie diody już w trakcie nagrywania sprawi, że kamera przestanie działać. Tym samym znika jeden z najprostszych sposobów na potajemne filmowanie przy użyciu okularów.

To kolejna zmiana wprowadzona przez Metę w ostatnich tygodniach. Firma wcześniej zaczęła wykrywać nie tylko zwykłe zasłonięcie kontrolki, ale również próby jej fizycznego uszkodzenia lub modyfikacji. W takim przypadku aparat również jest blokowany.

Meta łata prostą sztuczkę. Okulary już tak nie nagrają

Gigant nie ukrywa, że chodzi o poprawę wizerunku urządzeń. Inteligentne okulary coraz częściej spotykają się z krytyką związaną z prywatnością i możliwością nagrywania przypadkowych osób bez ich zgody. Nazywane są wręcz "sprzętem dla zboczeńców i oszustów".

Meta ruszyła więc także z kampanią informacyjną przypominającą użytkownikom i osobom postronnym prostą zasadę - świecąca dioda oznacza aktywną kamerę, a brak światła ma oznaczać brak nagrywania. Tylko szczerze mówiąc wygląda to trochę jak gaszenie pożaru domu jedną szklanką wody - za późno i za mało.