Weź tanią Nokię i ten gadżet z Action. Efekt zwala z nóg
Nawet posiadacz taniej Nokii od czasu do czasu musi naładować w niej baterię. Ot, np. podczas słuchania radia w plenerze na drugi dzień poziom naładowania może być niebezpiecznie nisko. Jednak sięgnięcie po powerbank w takim przypadku mija się z celem.
Tanie Nokie nie są dla ludzi żyjących w biegu. Mówimy w końcu o urządzeniach, które ładują się z mocą 2-2,5 W. Czyli mamy tu zwykle napięcie 5 V i jakieś 0,4-0,5 A na wejściu. To oczywiście dobre dla żywotności samej baterii, ale sam proces ładowania trochę trwa. I tu pojawia się pytanie: czy jest sens zabierać powerbank z takim telefonem? Czyli coś, co w końcu i tak się samo rozładuje, a jednocześnie będzie wymagało uzupełnienia energii? A w życiu.
Fotowoltaika z Action z idealną synergią do taniej Nokii
Tani panel fotowoltaiczny z Action od Re-Load, oznaczony jako 10 W, potrafi dać realnie 6 watów, czyli aż trzykrotnie więcej, niż weźmie tania Nokia. Co ma ten plus, że podczas gorszej pogody, kiedy wydajność ładowania spadnie, to telefon wciąż będzie uzupełniał moc ze swoją pełną prędkością.
Co więcej, porządny powerbank to przynajmniej 50-60 zł. Natomiast panel ten może być Wasz za jedyne 29,95 zł, co idealnie zgrywa się z ideą taniego i prostego telefonu. Test samego panelu przygotowałem dla Was już jakiś czas temu, chociaż na potrzeby tego wpisu sprawdziłem go ponownie. No i po prostu rzucony na szafkę na balkonie generuje on w tej chwili 5W. A po położeniu na nim telefonu do zdjęcia, co zakryło fotowoltaikę, bateria w nim wciąż się ładowała.
Oczywiście dotyczy to wszystkich tanich Nokii, a nie tylko modelu widocznego na zdjęciu. Ten to najnowsza Nokia 123 Shield. I chociaż podtrzymuję zdanie, że z powodu braku LTE telefon ten nie ma obecnie większego sensu, to jest to jeden z najlepiej wykonanych prostych telefonów, które ostatnio miałem w ręku, a za tak wygodną klawiaturę alfanumeryczną te 20 lat temu dałbym naprawdę dużo. Pisanie SMS-ów na tym to bajka, chociaż nie ma T9. To jednak temat już na inny wpis.