Straszą właścicieli PS4 i PS5 niską trwałością płyt, ale coś tu się nie zgadza

Wybór płyt miał sprawić, że zakupiona gra jest nasza już na zawsze. W końcu stare CD i DVD nawet z czasów naszego dzieciństwa wciąż działają, o ile ich nie zarysowaliśmy. Jednak naukowcy z Kanadyjskiego Instytutu Ochrony Przyrody (CCI) przekonują, że trwałość płyt na PS4 i PS5 to 10-20 lat.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Straszą właścicieli PS4 i PS5 niską trwałością płyt, ale coś tu się nie zgadza

Z czego to wynika? No cóż, często są to wielowarstwowe płyty BluRay o bardzo gęstym zapisie danych. Tym samym nie tylko są podatne na uszkodzenia mechaniczne, czy spowodowane warunkami środowiskowymi, jak wilgoć, czy temperatura. Zauważyłem również, że media, które podchwyciły tę retorykę, kładą duży nacisk na zdanie mówiące o tym, że płyty z grami na PlayStation 4 i 5 ulegają degradacji już od momentu produkcji. I to jak najbardziej jest prawda. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Gracze PlayStation, nie lękajcie się

Sęk w tym, że niemal wszystko ulega degradacji od dnia produkcji. Niemal, bo dobrze zrobiony beton twardnieje przez dziesiątki lat, chociaż na upartego ten okres można wcisnąć w ramy jego produkcji. Rzecz w tym, że istnieje coś takiego jak entropia. W dużym skrócie stan nieuporządkowania wszechświata rośnie i wszystko się rozpada. Jedne rzeczy szybciej inne wolniej. Więc tak, degradacja płyt jest faktem. Właściwie to degradacja każdego nośnika, czy elementu również nim jest. 

A co, z tym że gracze mają 10-20 lat na cieszenie się grami? Nie mówię, że 20 lat nie jest realnym wynikiem, chociaż pierwsza wartość już budzi naprawdę konkretne wątpliwości. Bo widzicie: PlayStation 4 miało premierę w 2013 roku. Wtedy też pojawiły się pierwsze gry na konsolę, często na płytach dwuwarstwowych (50 GB). I chociaż granica 10 lat została przekroczona, to jakoś nie mówi się o masowych problemach z odtwarzaniem gier z tamtego okresu. 

A przecież PlayStation 4 to światowy hit. Mówimy tu o 117 milionów sprzedanych egzemplarzy konsoli. Gdyby nawet 0,5% osób miało problemy z degradacją — które zdaniem badaczy już powinny pojawiać się te 3 lata temu, to byłyby to setki tysięcy osób na całym świecie i o problemie zrobiłoby się głośno. A skoro pierwsza liczba w przedziale budzi wątpliwości, to wiarygodność drugiej również spada. 

Oczywiście warto przechowywać płyty w zacienionym i suchym miejscu ułożone pionowo i w oryginalnych pudełkach, które chronią powierzchnię płyty przed naciskiem. To na pewno wydłuży ich żywotność. Co więcej, nowsze gry, które są na płytach z większą ilością warstw faktycznie mogą szybciej się zdegradować, niż te starsze.