PocketByte to mini–komputerek z funkcją konsoli

W erze smartfonów, które nieustannie walczą o naszą uwagę, projektanci-amatorzy i entuzjaści elektroniki szukają alternatyw. Jedną z najciekawszych nowości na rynku "zrób to sam" jest PocketByte – miniaturowy, modułowy komputer.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
PocketByte to mini–komputerek z funkcją konsoli

Ma wielkość karty kredytowej i ogromny potencjał

W zależności od podłączonych akcesoriów PocketByte może on pełnić funkcję konsoli do gier retro, odtwarzacza muzyki czy osobistego asystenta cyfrowego (PDA) wyciągniętego prosto z lat 90. Urządzenie o wymiarach 75 x 55 mm napędzane jest przez procesor ESP32-S3.

Dalsza część tekstu pod wideo
PocketByte to mini–komputerek z funkcją konsoli

Na pokładzie znajdziemy 8 MB pamięci PSRAM, gniazdo kart microSD (obsługujące nośniki do 32 GB), akumulator o pojemności 1500 mAh oraz czytelny w słońcu ekran IPS LCD o przekątnej 2,8 cala. Całość uzupełnia głośnik mono i klasyczne gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.

PocketByte to mini–komputerek z funkcją konsoli

Tym, co wyróżnia PocketByte na tle innych gadżetów, jest umieszczone na dole obudowy modułowe złącze pinowe. To właśnie ono otwiera drogę do nieograniczonej rozbudowy i modyfikacji sprzętu.

Klocki Lego dla hakerów

Właściciele PocketByte mogą zmieniać jego funkcje sprzętowe w kilka sekund. Producent zapewnia wsparcie dla emulatorów starych konsol, więc wpięcie modułu z gamepadem natychmiast zmienia urządzenie w przenośną maszynę do grania. Dla osób stawiających na produktywność i notowanie, przygotowywana jest z kolei klawiatura QWERTY wzorowana na klasycznych telefonach BlackBerry. Można również podłączyć do niego płytkę stykową (breadboard) i sterować zupełnie inną elektroniką.

PocketByte to mini–komputerek z funkcją konsoli

Sprzęt działa na platformie open-source opartej na systemie FreeRTOS i wspiera środowisko Arduino. Dzięki wbudowanemu modułowi Wi-Fi użytkownicy mogą pobierać gotowe aplikacje ze sklepu stworzonego przez społeczność lub pisać własne programy w językach C oraz C++.

Do dyspozycji oddano również symulator na komputery stacjonarne, który pozwala przetestować kod przed wgraniem go na urządzenie. Za tym ambitnym projektem stoi nastolatek z Kanady. To, co początkowo było skromnym eksperymentem, dziś gromadzi prężnie rozwijającą się społeczność na platformie Discord.

Twórca zapowiada udostępnienie plików STL, co pozwoli użytkownikom na samodzielne drukowanie obudów 3D i tworzenie autorskich dodatków. Pierwsze zestawy deweloperskie trafią do sprzedaży latem, a ich wysyłka planowana jest na koniec roku.