Razer wciska graczom kawałek szkła i żąda za to góry pieniędzy

Nie jest tajemnicą, że producenci za dopisek "gaming" potrafią znacząco zwiększyć cenę. Tym jednak razem przebijamy już granice absurdu.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Razer wciska graczom kawałek szkła i żąda za to góry pieniędzy

Razer wprowadził dziś do oferty nową podkładkę, czyli model Atlas Pro. Ma być to rozwinięcie myśli z 2023 roku, kiedy debiutował podstawowy model. Całość skierowana jest do graczy, a producent chwali się smukłym i nowoczesnym designem. Rzeczywistość jest jednak mniej spektakularna.

Dalsza część tekstu pod wideo

Do wyboru jest czarna i biała wersja kolorystyczna

Razer Atlas Pro ma wymiary 500 x 400 x 1,9 mm. Podkładka wykonana z hartowanego szkła, które doczekało się matowego wykończenia o niewielkim oporze i antypoślizgowej, gumowej podstawy. Krawędzie zostały zaokrąglone, a całość ma być odporna na zarysowania.

Nie jesteście przekonani? Nic dziwnego. A wygląda to jeszcze gorzej, gdy spojrzymy na cenę. MSRP ustalone zostało na 139 euro, czyli około 595 złotych. To absurd, który trudno obronić - ani materiały, ani ich obróbka tyle nie kosztują. Nie ma też mowy o jakimś kosztownym R&D.

Tym samym o ile Razer posiada faktycznie wiele ciekawych i zaawansowanych produktów, tak tutaj ktoś po prostu szuka frajerów. Bo inaczej tego nie da się nazwać - za ułamek tej ceny można przebierać w porządnych i markowych podkładkach. A każdy kto testował szklane rozwiązania wie, że one lepiej wyglądają niż działają.