Gry ze Steam na kartridżach. Ten szalony pomysł stał się faktem
Majsterkowicz stworzył kartridże pod gry ze Steam, tym samym przenosząc cyfrowe kopie gier do formy wydań fizycznych. Wszystko dzięki połączeniu pomysłowości, druku 3D i skryptu.
Obecna sytuacja z Sony nie tylko pokazuje śmierć wydań fizycznych na konsolach, ale także przypomina nam brzydką prawdę, że to się już stało kilka lat temu na PC. I chociaż w obecnej formie projekt ten nie rozwiązuje tego problemu, to po pewnych modyfikacjach mógłby to zrobić. Bo tak: nie jest to oficjalne rozwiązanie, a dzieło pewnego pasjonaty.
Stworzył kartridże gier ze Steam
Założenie projektu jest proste: opiera się on na czytniku będącym zmodyfikowanym dzięki drukarce 3D dockiem dla dysków SSD SATA oraz dyskach 128 GB, które są ukryte w wydrukowanych na drukarce kieszeniach z naklejoną okładką gry.
Same tytuły są natomiast instalowane na nośnikach, a obok nich znajduje się skrypt, który sprawia, że włożenie tak przygotowanego kartridża do czytnika automatycznie uruchamia dedykowaną mu stronę Steam. I jest to niezwykle praktyczne rozwiązanie: gry nie zajmują miejsca na głównym dysku, a nawet zmiana komputera i systemu nie wymusza ich reinstalacji. Oczywiście wciąż gra wymaga Steam i konta, na którym dany tytuł jest zakupiony.
Możliwe jednak byłoby stworzenie kartridża niezależnego od platformy Valve, na którym faktycznie znajdowałaby się gra należąca do nas — chociaż wciąż bez możliwości odsprzedaży. Wystarczyłoby, zamiast gier ze Steam instalować na tym nośniki tytuły z GOG.com, które to nie mają DRM, a sama platforma chętnie udziela dostępu do plików instalacyjnych, podkreślając, że kupujemy grę, a nie licencję. Oczywiście i w tym przypadku nie ma mowy o legalnej odsprzedaży takiego nośnika, ponieważ wciąż gra byłaby na naszym koncie GOG, więc nie tracilibyśmy do niej dostępu po jej sprzedaniu.