Nowy sprzęt Valve to hit. Cały zapas wyprzedano w jeden dzień
Wygląda na to, że komputerowi gracze wcale nie ograniczają się do zestawu myszka + klawiatura. Gamepad od twórców Steama zniknął w okamgnieniu.
Wczoraj do sprzedaży na całym świecie trafił dawno zapowiadany i długo wyczekiwany Steam Controller. Nazwa może brzmieć znajomo, bo to następca rozwiązania z 2015 roku. Valve ma tylko jeden problem - zainteresowanie okazało się większe, niż przewidywał producent.
Wysoka cena na poziomie 419 złotych nie zniechęciła graczy
Urządzenie powstało na bazie opinii tysięcy użytkowników Steam Decka, co widać w samym projekcie. Steam Controller posiada m.in. joysticki TMR, dwa gładziki, rozbudowany system wibracji i cztery przyciski tylne. Wisienką na torcie jest aż 35 godzin pracy na jednym ładowaniu.
Konsumenci najwyraźniej wyjątkowo mocno polubili ten design. Nawet mimo limitu zakupu 3 sztuk i dość wysokiej ceny - aż 419 złotych, Steam Controller wyprzedał się momentalnie. Informacja o braku zapasów pojawia się zarówno w Ameryce, jak i w Europie (łącznie z Polską).
Steam Controller ran out faster than we anticipated, and we hate that not everyone who wanted one was able to get it. We’re working on getting more in stock and will have an update on expected timeline soon.
— Valve (@valvesoftware) May 5, 2026
Valve poinformowało w mediach społecznościowych, że popyt przewyższył ich założenia. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Steam Controller miał być sprzętem mniej problematycznym logistycznie niż pozostałe nowe urządzenia. Firma mierzy się z ograniczeniami dotyczącymi pamięci, które wpływają m.in. na plany związane ze Steam Machine oraz Steam Frame.
Pytanie czy wspomniany Mini PC oraz gogle VR również wyprzedadzą się na pniu? W pierwszym przypadku to niemal pewne, ale wirtualna rzeczywistość zdaje się obecnie podążać losem telewizorów 3D - w domowych zaciszu to raczej nisza dla entuzjastów, która wcale nie zyskuje na popularności.