Trump chce więcej fabryk w USA. Samsung i SK hynix pod presją

Waszyngton coraz mocniej naciska na Koreę Południową. Amerykańscy giganci technologiczni zbyt dotkliwie odczuwają niedobory kości DRAM i NAND.

Przemysław Banasiak (Yokai)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Trump chce więcej fabryk w USA. Samsung i SK hynix pod presją

Administracja Donalda Trumpa chce zwiększenia produkcji pamięci na amerykańskiej ziemi. Jak informują koreańskie media, USA prowadzą rozmowy z rządem w Seulu i największymi producentami półprzewodników. Mowa przede wszystkim o Samsungu oraz SK hynix. Amerykanie mają być niezadowoleni z tempa dotychczasowych inwestycji i domagają się zarówno nowych fabryk, jak i gwarancji stabilnych dostaw pamięci.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na szybką poprawę sytuacji w sklepach nie ma co liczyć

Nie jest to zresztą zupełnie nowy pomysł. Już w lipcu sekretarz handlu Howard Lutnick publicznie stwierdził, że chciałby sprowadzić czeboli do Stanów Zjednoczonych i przekonać ich do uruchomienia lokalnej produkcji. Ma to pomóc Waszyngtonowi uniezależnić łańcuch dostaw od Azji w czasie, gdy centra danych AI pochłaniają ogromne ilości DRAM i HBM.

Co ważne, ewentualne nowe inwestycje Samsunga i SK hynix miałyby być oddzielone od uzgodnionego wcześniej pakietu o wartości 350 miliardów dolarów. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy produkcja pamięci znajdzie się wśród projektów ogłoszonych jako pierwsze. Koreańskie Ministerstwo Przemysłu zaprzeczyło doniesieniom, według których sektor półprzewodników został wybrany do rozpoczęcia realizacji tego programu.

Presja na Koreańczyków jest jednak realna. Według The Chosun Daily Waszyngton miał nawet zwrócić uwagę na wart około 800 bilionów wonów projekt nowego klastra półprzewodnikowego w Korei Południowej, wskazując, że tamtejsze firmy chętniej inwestują u siebie niż w USA. Dla Samsunga i SK hynix oznaczałoby to konieczność równoczesnego finansowania ogromnych projektów po obu stronach Pacyfiku.

Nawet jeśli porozumienie zostanie osiągnięte, konsumenci nie powinni spodziewać się szybkiej poprawy dostępności ani spadku cen pamięci. Budowa nowoczesnego FABu, jego wyposażenie i przygotowanie masowej produkcji zajmują lata. Nowe zakłady Koreańczyków w USA byłyby więc rozwiązaniem długoterminowym, a nie lekarstwem na obecne niedobory.