Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9 to kompaktowy laptop, który świetnie sprawdzi się w podróży.  Sprawdzamy, jak spisuje się w akcji.

Arkadiusz Bała (ArecaS)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Mogłoby się wydawać, że w temacie kompaktowych laptopów powiedziano już wszystko. W takim razie czy jest jeszcze coś, czym taki sprzęt może zaskoczyć? Takie pytanie pojawiło się w mojej głowie od razu, kiedy tylko w moje ręce wpadł nowy model Lenovo Yoga Slim 7i. Sprzęt na pierwszy rzut oka praktycznie pozbawiony zaskoczeń, ale… to dobrze?

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Dobrze, bo zamiast pogoni za innowacją, producent skupił się, by zapewnić nam dopracowany produkt w świetnej cenie. Dość powiedzieć, że znajdziemy tu m.in. procesor Intel Core Ultra 5 125H, 14-calowy wyświetlacz OLED oraz solidną aluminiową obudowę za jedyne 2999 zł. Już od pierwszych chwil zapowiada się to obiecująco.

Praktyczny, elegancki i jakby luksusowy

Refleksja o wtórności testowanej Yogi nie wzięła mi się z powietrza. Na pierwszy rzut oka ten laptop nie robi ze swoim designem nic ciekawego. Ot, klasyczny kawał szarego aluminium w formie, która praktycznie nie uległa zmianie od czasu pojawienia się pierwszych ultrabooków ponad dekadę temu.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Ale to co Lenovo Yoga Slim 7i robi, robi bardzo dobrze. Urządzenie prezentuje się elegancko, co jest zasługą zarówno ponadczasowego minimalizmu, jak i bardzo fajnego lekko matowego wykończenia, które powinno świetnie znosić próbę czasu. Jeśli natomiast przyjrzeć się urządzeniu z zewnątrz, łatwo dostrzec, że nic nie pozostawiono tu przypadkowi.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Producent pomyślał o wielu praktycznych detalach. Przykładowo, krawędzie obudowy są zaokrąglone, więc nie poniszczą nam ani kieszeni w plecaku, ani nadgarstków (a uwierzcie, z tym ostatnim czasem u Lenovo bywały problemy). Podobny pragmatyzm bije też z „odwróconego notcha” ponad wyświetlaczem, który ułatwia otwieranie pokrywy, czy z przycisku zasilania umieszczonego z boku obudowy, którego praktycznie nie da się przypadkowo nacisnąć podczas pisania.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Takie detale sprawiają, że Lenovo Yoga Slim 7i nie jest może laptopem, który ekscytuje od pierwszej chwili, ale ciężko wyobrazić sobie lepszą maszynę do codziennego używania. Tym bardziej że na tych drobiazgach pragmatyzm inżynierów wcale się nie kończy. W końcu znalazło się tu też miejsce dla kamerki z fizyczną zaślepką, przyzwoitego jak na tę klasę sprzętu zestawu portów czy absolutnie fenomenalną klawiaturę.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

No i jak ten sprzęt jest wykonany! W komputerze za 3000 zł spodziewałbym się mimo wszystko wielu kompromisów. Tutaj ich nie odnotowałem. Obudowa jest w całości wykonana z solidnego aluminium, wszystkie materiały są przyjemne w dotyku, a spasowanie elementów wypada bez zarzutu. Ba, producent poszedł nawet o krok dalej i zadbał o to, by komputer nie odmówił nam posłuszeństwa po jednej wycieczce za miasto – obudowa jest wzmacniana i spełnia standardy normy MIL-STD-810H. 

Klawiatura to mistrzostwo

A wracając na chwilę do klawiatury, to prywatnie jestem w niej chyba najmocniej zakochany. Jest tu element nostalgii – moim pierwszym własnym laptopem było Lenovo Z370, który miał mnóstwo wad, ale klawiatura była tak dobra, tak perfekcyjna, że od samego pisania można było dostać ekstazy.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Klawisze w Yodze to prawie ten poziom. Mamy tu klawiaturę wyspową z charakterystycznym dla producenta delikatnie wklęsłym profilem przycisków. Wykończenie z miękkiego plastiku sprawia, że klawisze są bardzo przyjemne w dotyku, a wyraźny, choć przy tym zaskakująco delikatny feedback zapewnia fenomenalne wrażenia podczas pisania.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Płytka dotykowa jest z kolei duża, szklana i precyzyjna. Sprawdza się na tyle dobrze, że nie czułem potrzeby podpinania do komputera zewnętrznej myszy, a uwierzcie, że nie zdarza mi się to często.

Wyświetlacz OLED dla każdego

Nie chcę pokazywać palcem, ale w 2026 roku nadal część producentów z uporem maniaka unika stosowania matryc OLED w swoich laptopach – i to nawet tych z segmentu premium. Na szczęście Lenovo nie jest jednym z nich. Dzięki temu na pokładzie nowej Yogi Slim 7i można znaleźć panel organiczny o przekątnej 14” i rozdzielczości 1920 x 1200. Zagęszczenie pikseli to 161 PPI, co nie jest wartością wybitną, ale za to proporcje 16:10 są dużo bardziej praktyczne od klasycznego 16:9.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Poza tym, umówmy się – tutejszy ekran nie musi imponować rekordową ostrością. Od tego ma całą masę innych zalet. Przede wszystkim jako że dostajemy matrycę OLED, czernie, kontrast i kąty widzenia są absolutnie perfekcyjne. Kolory? Nasycone i efektowne – powinny w tej formie przypaść do gustu większości użytkowników. Z kolei jeśli szukacie czegoś bardziej realistycznego, to szeroki gamut zostawia sporo miejsca na kalibrację.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

W zasadzie jedyna rzecz, która może okazać się rozczarowująca, to brak obsługi dotykiem. Prywatnie uważam, że w tego typu laptopach jest to zbędny bajer, więc nie traktuję tego jako dużą stratę. Mam natomiast świadomość, że dla niektórych użytkowników funkcja ta może się okazać bardziej istotna.

Podzespoły i wydajność

Do testów otrzymałem Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9 w wersji z Intel Core Ultra 5 125H, zintegrowanym układem graficznym z rodziny Intel Arc i 16 GB RAM. Nie jest to zestaw do bicia rekordów w benchmarkach, ale do codziennej pracy sprawdzi się lepiej niż dobrze.

Test Wynik
3DMark Steel Nomad Light

2474 pkt.

3DMark Steel Nomad 606 pkt.
Cyberpunk 2077 (Preset: Średni) 26,84 FPS
Pokaż więcej

Taka specyfikacja doskonale nadaje się do pracy z dokumentami, przeglądania Internetu i obsługi multimediów. Ba, nawet bardziej zaawansowane zastosowania, takie jak obróbka zdjęć czy montaż wideo, powinny być w zasięgu, szczególnie jeśli bawicie się tym hobbystycznie, a nie zawodowo.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

A co z grami? Powiem tak: na pewno nie nastawiałbym się na odpalanie najnowszych produkcji AAA z maksymalnymi ustawieniami i ray tracingiem. W takim scenariuszu Yodze może odrobinę braknąć mocy. Ale jeśli lubicie wracać do tytułów kilkuletnich albo często grywacie w produkcje indie, to podejrzewam, pozytywnie Was zaskoczy zapas mocy, który macie tu do dyspozycji.

Idealny sprzęt na co dzień

Jak wspomniałem we wstępie, Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9 nie jest sprzętem specjalnie ekscytującym. No i dobrze. Komputer ma być niezawodny, a nie serwować nam niespodzianki na każdym kroku. Tutaj dodatkowo oprócz niezawodności dostajemy sporo innego dobra: bardzo dobry wyświetlacz OLED, świetną jakość wykonania i absolutnie przecudowną klawiaturę. Serio, ona jest tak dobra, że obstawiam postawienie jej osobnego ołtarzyka.

Ten laptop ma jedną rzecz, którą pokochałem. Sprawdzamy Lenovo Yoga Slim 7i 14IMH9

Świetny zestaw, szczególnie w cenie 2999 zł. Jeśli Wy także czujecie się przekonani, to najlepiej zajrzeć na stronę x-kom, gdzie komputer czeka na Was z opcją zakupu w wygodnych ratach 0 procent.

Artykuł sponsorowany na zlecenie x-kom