Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

2026 rok przyniósł nowe składaki Samsunga. Tym razem również były trzy urządzenia, jak rok wcześniej, ale jeden Flip i dwa Foldy. Oto jeden z nich, topowy Galaxy Z Fold8 Ultra.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Najmocniejszą gwiazdą wydarzenia Galaxy Unpacked, które 22 lipca tego roku odbyło się w Londynie, był niewątpliwie „Fold Wide”, czyli Samsung Galaxy Z Fold8. Urządzenie to otrzymało zupełnie nowy format, nazywany przez przedstawicieli południowokoreańskiego producenta „paszportowym”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nie zabrakło również modelu Galaxy Z Fold8 Ultra, stanowiącego bezpośredniego następcę Folda 7. Również w mojej kieszeni. Urządzenie wygląda niemal identycznie, przynosząc kosmetyczne zmiany w obudowie. Najważniejsza zmiana jest w środku i dotyczy zasilania.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Poza tym mamy tu do czynienia z flagowym urządzeniem o ogromnej wydajności i mnóstwem miejsca w pamięci, szczególnie w wybranym przeze mnie wariancie 16 GB/1 TB. Recenzja jednak dotyczy podstawowej wersji 12/256 GB. Jak się ona sprawuje na co dzień? Tego się dowiesz z poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam.

Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra

Do testów otrzymałem Samsunga Galaxy Z Fold8 Ultra w kolorze Violet Shadow (ciemnofioletowym). W zestawie sprzedażowym znalazł się zestaw podstawowych akcesoriów, czyli kabel USB-C i metalowa igła do wysuwania tacki na kartę nanoSIM.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Trochę smuklej i trochę wygodniej

Na pierwszy rzut oka Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra wygląda niemal identycznie, jak jego poprzednik. Producent jeszcze trochę odchudził swojego flagowego składaka, zmniejszając jego grubość do 4,1 mm (po otwarciu). To tylko 0,1 mm różnicy, więc ciężko to zauważyć. Widać za to bardziej zaokrąglone krawędzie, co ułatwia rozkładanie smartfonu.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Niewielka zmiana zaszła również w materiałach. Ekran okładki jest teraz chroniony szkłem Gorilla Glass Ceramic 3, a tył to ponownie Gorilla Glass Victus 2. Smartfon zachował też pyło- i wodoodporność na poziomie IP48.

Tylny panel jest matowy, co dodaje całości elegancji i ogranicza pozostawianie odcisków palców. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o błyszczącej powierzchni ekranów. Wyspa aparatów wystaje jak wcześniej i jest to w zasadzie jedyna rzecz w wyglądzie, do której mógłbym się przyczepić. Jej dolna część została przykryta plastikową osłoną, przez co minimalnie urosła.

Biometria teraz jeszcze lepsza

Podobnie jak poprzednicy, Galaxy Z Fold8 Ultra korzysta z czytnika linii papilarnych zintegrowanego z bocznym przyciskiem zasilania. Ten element wyposażenia został wyraźnie ulepszony. Samsung zastosował tu rejestrację przez rolowanie, co pozwala skuteczniej przechwytywać krawędzie linii papilarnych. Dzięki temu zapis jest dokładniejszy, a liczba błędnych odczytów mniejsza. Sensor działa też zauważalnie szybciej, błyskawicznie reagując na przyłożony palec.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Jest tu również funkcja rozpoznawania twarzy, realizowana za pomocą aparatów zintegrowanych z wyświetlaczami. Działa ona na ogół prawidłowo, ale odblokowanie telefonu zajmuje zdecydowanie więcej czasu niż przy użyciu odcisku palca.

Obraz, któremu nie mogę nic zarzucić

Samsung wyposażył model Galaxy Z Fold8 w wyświetlacze Dynamic AMOLED 2X o identycznych przekątnych, jak w poprzedniku. O ile jednak panel na okładce ma taką samą rozdzielczość jak wcześniej, w przypadku większego, zginanego ekranu wzrosła ona do 2256 x 2504 pikseli. Zwiększyło się dzięki temu zagęszczenie punktów z 368 ppi do 422 ppi, czyli poziomu ekranu okładki.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Obraz na obu ekranach jest ostry i pozbawiony poszarpanych krawędzi. Możemy tu również liczyć na doskonały kontrast oraz świetle kolory, równie dobrze wyglądające pod każdym kątem. Szczegółowe wyniki pomiarów kolorymetrycznych znajdziesz w tabeli poniżej.

Tryb ekranu Temperatura
bieli
Pokrycie
Gamy
Objętość
Gamy

Średnie ∆E
(MAX)

Ekran wewnętrzny

Żywy

6950 K

99,2% sRGB
76,8% AdobeRGB
86,0% DCI P3

123,1% sRGB
84,8% AdobeRGB
87,2% DCI P3

0,41 (3,11)

Naturalny

6497 K

98,6% sRGB
72,3% AdobeRGB
75,6% DCI P3

107,0% sRGB
73,7% AdobeRGB
74,8% DCI P3

0,55 (3,27)

Ekran zewnętrzny

Żywy

7093 K

99,5% sRGB
78,7% AdobeRGB
88,0% DCI P3

126,0% sRGB
86,8% AdobeRGB
89,2% DCI P3

0,31 (2,65)

Naturalny

6640 K

96,7% sRGB
69,7% AdobeRGB
72,7% DCI P3

102,8% sRGB
70,8% AdobeRGB
72,8% DCI P3

0,37 (2,98)

Pokaż więcej

W stosunku do Folda 7, w „Ósemce” wzrosła szczytowa jasność ekranów, sięgając 3000 nitów. Dotyczy to jednak małych fragmentów obrazu. Gdy zmierzyłem jasność całych wyświetlaczy świecących na biało, otrzymałem takie oto wyniki:

Ekran Regulacja
ręczna
Regulacja ręczna
+ Większa jasność
Regulacja
automatyczna

Wewnętrzny

439 nitów

736 nitów

1414 nitów

Zewnętrzny

430 nitów

710 nitów

1397 nitów

Pokaż więcej

Obraz wyświetlany na ekranach jest czytelny w każdych normalnych warunkach, nawet przy ostrym świetle słonecznym.

A co z bruzdą w miejscu zgięcia większego ekranu? Samsung zastosował tu ulepszoną technologię o nazwie Flex Titanium, co miało zmniejszyć ten „problem”. Czy tak się stało? Ciężko powiedzieć. W telefonie wyjętym prosto z pudełka miejsce zgięcia było niemal niewidoczne. Po trzech tygodniach używania zagłębienie w miejscu zgięcia wyglądało bardzo podobnie do tego w używanym niemal przez rok Foldzie 7, ale było mniej wyczuwalne w dotyku. A jak będzie po roku? To się dopiero okaże.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Głośniki stereo z głośną „górą”

Galaxy Z Fold8 Ultra został wyposażony przez Samsunga w głośniki stereo, umieszczone nad i pod ekranem (przy pionowym ułożeniu urządzenia). Grają one na ogół bez zarzutów, dobrze sobie radząc z odwzorowaniem tonów niskich (bez głębokich basów), średnich i wysokich. Najgłośniejsze są te bardzo wysokie – zmierzone maksimum przy odtwarzaniu dzwonków telefonu sięgnął 87,4 dB (60 cm od głośników). Podczas słuchania muzyki ze Spotify było nieco ciszej – maksymalnie 78,9 dB.

Głośniki w koreańskim składaku dobrze spełniają swoją rolę zarówno przy połączeniach głosowych, jak i podczas korzystania z multimediów: słuchania muzyki, oglądania filmów czy grania. Zawsze można jednak sięgnąć po w miarę dobre słuchawki, na przykład podłączone przez Bluetooth. Najlepiej się sprawdzą słuchawki Samsunga lub Sony, z uwagi na wspierane kodeki, odpowiednio SSC i LDAC.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Android 17, OneUI 9 i nowe funkcje AI

Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to jeden z pierwszych smartfonów z zainstalowanym fabrycznie Androidem 17. Koreański producent dołożył do tego nakładkę One UI 9. Nie przynosi ona rewolucyjnych zmian w porównaniu z One UI 8.5, lecz stanowi kolejny etap ewolucji tego oprogramowania.

Interfejs systemowy wciąż wygląda dobrze oraz jest bardzo funkcjonalny i wygodny. Przynajmniej dla mnie, ale ja ze smartfonów Samsunga korzystam na co dzień. W nowym wydaniu jeszcze lepiej współpracuje on z rozkładaną konstrukcją, pozwalając na większym ekranie uruchomić kilka aplikacji jednocześnie – do trzech obok siebie, a pozostałe w pływających oknach. Te ostatnie może dowolnie przesuwać, da się również zmienić ich rozmiar.

Podobnie jak w poprzednich Foldach, do dyspozycji mamy tu tryb Flex. Zmienia on złożony częściowo smartfon w mały laptop, w którym dolna część ekranu zawiera klawiaturę w edytorze tekstu, panel dotykowy w przeglądarce czy kontrolki w YouTube. Panel tryby Flex, zawierający panel dotykowy i kilka dodatkowych funkcji, można szybko włączyć lub wyłączyć za pomocą przycisku w lewym dolnym rogu ekranu.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Jeśli chodzi o inteligentne funkcje, to są one rozsiane po wielu aplikacjach na pokładzie smartfonu, ułatwiając codzienne korzystanie z urządzenia. Najważniejsze opcje zostały zebrane w menu Galaxy AI w ustawieniach systemowych. Nowością, którą przynosi One UI 9, jest My FanCam. Funkcja ta pozwala stworzyć nagranie, na którym wybrany obiekt czy osoba jest stale w kadrze. Pojawiła się tu również debiutujące z serią Galaxy S26 i One UI 8.5 rozwiązanie Now nudge. Rozpoznaje ono zawartość ekranu i sugeruje dopasowane do tego informacje oraz funkcje.

W łączności jest wszystko, co trzeba

Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra został wyposażony w komplet nowoczesnych standardów łączności. Możemy korzystać z szybkiego Internetu za pomocą 5G i Wi-Fi 7, łączyć się z innymi urządzeniami i przesyłać pliki przez Bluetooth 6.0 oraz płacić zbliżeniowo w sklepach dzięki NFC. Podczas pierwszych tygodni korzystania ze smartfonu wszystko to działało prawidłowo.

Nie zauważyłem również problemów z łapaniem zasięgu sieci komórkowej, Wi-Fi czy GPS. To ostatnie pozwoliło sprawnie namierzyć położenie telefonu, na ogół z dokładnością do kilku metrów. Nie zabrakło tu również takich technologii, jak VoLTE czy WiFi Calling, dzięki którym możemy liczyć na bardzo dobrą jakość połączeń głosowych. Z tego drugiego korzystam na co dzień w domu, gdzie zasięg sieci Orange jest zbyt słaby, by dało się z niej komfortowo korzystać.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Samsung wymienił jeden aparat

Fotograficzne zaplecze Folda 8 Ultra składa się z trzech aparatów z tyłu, jak w poprzedniku, wszystkie z autofocusem. Główna jednostka oferuje rozdzielczość 200 Mpix (Samsung Isocell HP3), dość jasny obiektyw (f/1.7) oraz optyczną stabilizację obrazu. Do towarzystwa ma 10-megapikselowy teleobiektyw (Isocell 3K1, zoom optyczny 3x), również z OIS, a także nowy aparat ulttraszerokokątny o rozdzielczości 50 Mpix (Sony IMX 858).

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Zestaw ten jest uzupełniony o dwa aparaty 10 Mpix do selfie, zintegrowane z wyświetlaczami. Warto jednak pamiętać, że znacznie lepszy autoportret możemy zrobić z użyciem głównego aparatu. Jest to możliwe dzięki rozkładanej konstrukcji i odpowiedniej opcji w aplikacji Aparat.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Aplikacja fotograficzna to narzędzie znane wszystkim użytkownikom smartfonów Samsunga. W najnowszej wersji nie zauważyłem żadnych istotnych zmian. To dobrze, bo wszystko jest w niej poukładane dość logicznie. Aparat oferuje kilka trybów pracy oraz wiele różnego rodzaju filtrów i ulepszeń. Zrobione zdjęcia czy filmy możemy jeszcze bardziej dostosować do własnych potrzeb, między innymi z wykorzystaniem wbudowanych funkcji AI.

Dobra jakość zdjęć i filmów

Główny aparat w testowanym smartfonie to solidna jednostka, co przekłada się na wysoką jakość zdjęć i filmów, szczególnie przy świetle dziennym. Nieźle wypadają również ujęcia nocne, choć daleko Samsungowi do czołówki w tym zakresie. Wymiana aparatu ultraszerokokątnego przełożyła się na poprawę jakości zdjęć. Najsłabszym ogniwem pozostaje teleobiektyw – czas go wymienić na coś lepszego. Selfie? Aparaty w ekranach nieźle się do tego nadają, ale lepiej skorzystać z głównego aparatu.

Zdjęcia dzienne:

Zdjęcia nocne:

Zdjęcia makro:

Zdjęcia z zoomem 30x:

Zdjęcia selfie:

Filmy:

Flagowa moc, której nie zabraknie nikomu

Za wydajne i płynne działanie topowego składaka Samsunga odpowiada podkręcony układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. W połączeniu z 12 lub nawet 16 GB RAM-u wychodzi mu to bardzo dobrze. Tym bardziej, że do dyspozycji mamy również do 16 GB wirtualnej pamięci RAM Plus.

Wydajność
ogólna
Antutu 11 Geekbench 6 AI
Benchmark
Jeden
rdzeń
Wszystkie
rdzenie
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 3833298 3733 11539 21035
Apple iPhone 17 Pro Max  - 3901 10120 -
Honor Magic8 Pro 3932502 3696 11175 22384
Honor Magic V6 3333935 3550 10071 21880
Motorola RAZR Fold 2993297 2639 9581 17877
OnePlus 15 3686102 3682 11002 20438
Oppo Find X9 3619954 3295 9601 8763
Realme GT 8 Pro 4030445 3757 11377 21149
Samsung Galaxy S26 Ultra 4032250 3788 11729 23144
Samsung Galaxy Z Fold7  - 2442 8752 11656
Samsung Galaxy Z Fold8 2488528 3640 9200 15477
Vivo X300 Pro 3499124 3468 10230 21296
Vivo X300 Ultra 4106842 3701 10996 23399
Pokaż więcej
Wydajność w grach 3D Mark Maksymalna
temperatura
obudowy [°C]
Wild Life
Extreme
Wild Life
Extreme
Stress Test
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra 7955 45,40% 46,3
Apple iPhone 17 Pro Max 5785 66,40% 44,8
Honor Magic8 Pro 8084 51,20% 48,9
Honor Magic V6 6522 n.d. 50
Motorola RAZR Fold 5417 77,20% 51,5
OnePlus 15 6894 70,90% 45
Oppo Find X9 7006 43,70% 48,6
Realme GT 8 Pro 7898 33,00% 51,6
Samsung Galaxy S26 Ultra 8261 48,30% 46,7
Samsung Galaxy Z Fold7 5009 52,60% 43
Samsung Galaxy Z Fold8 5963 47,70% 45
Vivo X300 Pro 7195 45,20% 47,2
Vivo X300 Ultra 7704 60,00% 49,7
Pokaż więcej

Wydajne podzespoły oraz ciasne wnętrze to gotowy przepis na throttling, czyli dławienie wydajności, by zapobiec przegrzaniu urządzenia. Podczas testów obciążeniowych obudowa osiągnęła w najcieplejszym miejscu 46,3°C, ale odnotowany spadek wydajności osiągnął poziom niemal 55%.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Do testów otrzymałem wariant z 256 GB pamięci masowej. Jeśli ktoś potrzebuje więcej przestrzeni na dane, może również wybrać wariant z 512 GB lub 1 TB pamięci.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

W końcu większa bateria i szybsze ładowanie

Pod jednym względem Galaxy Z Fold8 Ultra jest rewolucyjny. Chodzi oczywiście o zasilanie. Samsung zdecydował się w końcu użyć akumulatora krzemowo-węglowego, przez co w ciasnym wnętrzu udało się zmieścić 5000 mAh. To o 600 mAh więcej niż w Foldzie 7.

Korzystając normalnie ze smartfonu, w ciągu dnia zużywam mniej więcej od 40 do 60%. To zdecydowanie lepszy wynik niż w poprzedniku. Spokojnie można więc się obyć dwa dni z dala od ładowarki, szczególnie jeśli częściej używamy zewnętrznego ekranu, a po większy wewnętrzny sięgamy tylko w razie potrzeby.

W naszym teście wideo, w pełni naładowany akumulator pozwolił na ponad 16 godzin oglądania wideo na większym panelu lub 19,5 godziny na mniejszym. W każdym przypadku jasność ekranu była ustawiona na 300 nitów.

Wytrzymałość
akumulatora
Akumulator
(mAh)
Wyświetlacz Czas
pracy
(minuty)
Przekątna
(cale)
Rozdzielczość
(piksele)
Odświeżanie
(Hz)
Samsung Galaxy z Fold8 Ultra 5000 8,0" 2256 x 2504 120 970
6,5" 1080 x 2520 120 1165
Apple iPhone 17 Pro Max 4823 6,9" 1320 x 2868 120 1107
Honor Magic8 Pro 6270 6,71" 1256 x 2808 120 1162
Honor Magic V6 6660 7,95 2172 x 2352 120 1205
6,52 1080 x 2420 120 1408
Motorola RAZR Fold 6000 8,09" 2232 x 2484 120 1099
6,6" 1080 x 2520 165 1170
OnePlus 15 7300 6,78" 1272 x 2772 165 1462
Oppo Find X9 7025 6,59" 1080 x 2374 120 1334
Realme GT 8 Pro 7000 6,79" 1080 x 2352 120 1412
Samsung Galaxy S26 Ultra 5000 6,9" 1080 x 2340 120 1137
Samsung Galaxy Z Fold7 4400 8,0" 1968 x 2184 120 872
Samsung Galaxy Z Fold8 4800 7,6" 1848 x 2448 120 892
5,5" 1248 x 1972 120 1207
Vivo X300 Pro 5440 6.78" 1260 x 2800 120 976
Pokaż więcej

Zmiany zaszły również w kwestii szybkości ładowania. Przewodowe maksimum to teraz 45 W (w poprzedniku było 25 W), co pozwala naładować baterię od 0 do 100% w około 55 minut. Możemy również sięgnąć po ładowanie bezprzewodowe, którego moc wzrosła z 15 W do 20 W. Jest też funkcja bezprzewodowego udostępniania energii innym urządzeniom, ale nie nowym zegarkom Samsunga. Brakuje mi tu też wbudowanego pierścienia magnetycznego – nakleiłem taki na obudowie, ponieważ na co dzień nie używam etui.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra

Dopracowany składak dla wymagających

Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to składany flagowiec, którego producent nie próbuje wymyślać konstrukcji od nowa, ale konsekwentnie ją dopracowuje. Smuklejsza obudowa, wygodniejsze krawędzie i lepiej działająca biometria sprawiają, że korzystanie z urządzenia jest bardzo komfortowe zarówno po złożeniu, jak i po rozłożeniu.

Największą siłą tego modelu pozostają ekrany oraz możliwości, jakie daje duży, składany panel. Wysoka jakość obrazu, świetna czytelność i rozbudowane funkcje systemowe sprawiają, że Galaxy Z Fold8 Ultra może z powodzeniem zastąpić nie tylko klasyczny smartfon, ale w wielu sytuacjach także niewielki tablet.

Na pochwałę zasługują również wydajność, łączność i możliwości fotograficzne. Aparat główny oraz nowy ultraszerokokątny zapewniają bardzo dobre rezultaty, choć zestaw fotograficzny nie jest jeszcze bezkompromisowy. Najbardziej odczuwalny postęp dotyczy jednak zasilania – większa bateria i szybsze ładowanie wyraźnie poprawiają komfort korzystania ze składaka.

Największym wyzwaniem pozostaje cena. Testowany wariant kosztuje 9599 zł, co czyni z Galaxy Z Fold8 Ultra propozycję zdecydowanie dla wymagających i dobrze sytuowanych użytkowników. Dostępne są także wersje 512 GB za 10499 zł (10449 zł w promocji na start) oraz 1 TB za 12199 zł (11349 zł w promocji na start). To bardzo dużo, ale w zamian otrzymujemy jeden z najbardziej kompletnych składanych smartfonów Samsunga.

Samsung o krok od ideału. Test Galaxy Z Fold8 Ultra
Ocena końcowa: 9/10
plusy
  • Smuklejsza i wygodniejsza w rozkładaniu konstrukcja,
  • Wysoka jakość wykonania i zastosowanych materiałów,
  • Skuteczny i szybki czytnik linii papilarnych,
  • Świetna jakość obrazu na obu ekranach,
  • Bardzo dobra czytelność wyświetlaczy w słońcu,
  • Mniej wyczuwalne zgięcie wewnętrznego ekranu,
  • Dobrej jakości głośniki stereo,
  • Android 17 i One UI 9 prosto z pudełka,
  • Rozbudowane możliwości pracy na dużym ekranie,
  • Praktyczne funkcje Galaxy AI,
  • Komplet nowoczesnych standardów łączności,
  • Wysoka jakość zdjęć i filmów,
  • Lepszy aparat ultraszerokokątny,
  • Bardzo wysoka wydajność,
  • Większa bateria niż w poprzedniku, szybsze ładowanie,
  • Ładowanie bezprzewodowe i zwrotne.
minusy
  • Błyszczące ekrany łatwo zbierają odciski palców,
  • Wcięcie w miejscu zgięcia nadal jest widoczne,
  • Teleobiektyw odstaje jakością od pozostałych aparatów,
  • Bardzo duży spadek wydajności pod długotrwałym obciążeniem,
  • Bardzo wysoka cena.