Microsoft znowu kombinuje. Game Pass stanie się dużo gorszy?

Gigant z Redmond szykuje się do poważnej zmiany polityki. Może być to podyktowane szukaniem oszczędności, ale stracą na tym gracze.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Microsoft znowu kombinuje. Game Pass stanie się dużo gorszy?

Microsoft może szykować poważniejsze zmiany w Xbox Game Pass. Według informacji, które padły w podcaście "The Business of Video Games", firma wstrzymała nowe umowy z zewnętrznymi studiami. Chodzi o tzw. produkcje third-party, które do tej pory były jednym z najważniejszych elementów atrakcyjności abonamentu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Pod wodzą Ashy Sharmy firma przechodzi duży "reset"

Fernando Rizo, były CEO firmy wydawniczej Modern Wolf, twierdzi, że podczas branżowego wydarzenia we Włoszech rozmawiał z osobami, których projekty były już na zaawansowanym etapie negocjacji z Microsoftem. Umowy nie zostały jeszcze podpisane, ale rozmowy były na ostatniej prostej. Nagle wszystko miało zostać zablokowane bez słowa.

Cała sprawa dobrze wpisuje się w szerszy kontekst zmian w Xboksie. Pod wodzą Ashy Sharmy firma przechodzi duży "reset", który obejmuje cięcia kosztów, zwolnienia oraz zmiany w portfolio studiów. Już wcześniej pojawiały się też informacje, że Microsoft rozważa przebudowę Game Passa tak, aby był tańszy i lepiej dopasowany do mniej zamożnych graczy.

W ostatnich miesiącach widać było już pierwsze sygnały takiego podejścia. Nowe odsłony Call of Duty mają nie trafiać do Game Passa w dniu premiery, a jednocześnie Microsoft obniżył ceny wybranych abonamentów (po wcześniejszych podwyżkach). To sugeruje, że firma realnie szuka oszczędności i próbuje na nowo zdefiniować wartość usługi.

Nie oznacza to końca Game Passa, a bardziej zmianę strategii. Mimo wszystko abonament ten przez lata kojarzył się z dużą różnorodnością i regularnym dopływem głośnych gier spoza wewnętrznych studiów Xboxa. Jeśli liczba takich premier spadnie, katalog może stać się przewidywalny i mocniej oparty na produkcjach samego Microsoftu, a tym samym mniej atrakcyjny dla graczy. A to stworzy zamknięte koło.