Google właśnie zabił Adobe. Darmowy edytor PDF

Koniec z pobieraniem wygenerowanych dokumentów tylko po to, by poprawić w nich jedno zdanie w zewnętrznym programie. Google wyposaża swojego asystenta Gemini we wbudowany edytor plików, z którego skorzystają także użytkownicy darmowych kont.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google właśnie zabił Adobe. Darmowy edytor PDF

Edytowanie PDF-ów za darmo dzięki Gemini

Dokumenty tekstowe, PDF-y, prezentacje, arkusze i kod mogą być teraz po wygenerowaniu w Gemini otwierane i edytowane wewnątrz czatu. Nie trzeba niczego pobierać, by edytować nasze pliki, wszystko dzieje się online.

Dalsza część tekstu pod wideo

Mechanizm jest bardzo intuicyjny. Gdy poprosimy czatbota o przygotowanie pliku, na przykład zrobimy zdjęcie odręcznych notatek z wykładu i polecimy przekształcenie ich w uporządkowany skrypt PDF, pod odpowiedzią pojawi się interaktywny podgląd.

Wystarczy kliknąć w wybrany fragment tekstu, aby samodzielnie dopisać brakujące słowa. Możemy też zaznaczyć konkretny akapit i zlecić sztucznej inteligencji jego przeredagowanie. Wygodny przycisk pełnego ekranu powiększa obszar roboczy, a gotowy materiał da się jednym kliknięciem wyeksportować lub zapisać na Dysku Google.

W wersji mobilnej tylko PDF-y

W tym momencie funkcjonalność aplikacji mobilnej dla Androida i iOS ogranicza się jedynie do edytowania plików PDF i komplet możliwości oferuje tylko usługa otwierana w przeglądarce internetowej na komputerze.

Chociaż pojawiają się komentarze, że nowość Gemini nie zastąpi w pełni Adobe Acrobat, bo operuje wyłącznie na plikach wygenerowanych w samych Gemini, nie do końca tak to wygląda. Bez trudu można poprosić o wygenerowanie nowego pliku PDF (albo dowolnego innego) z przesłanego przez nas z pamięci komputera, a potem wyświetli się nam edytor.

To kolejny cios w stronę zakończenia dominacji Adobe, firmy znienawidzonej przez całą branżę kreatywną z racji zastąpienia licencji wieczystych drogimi subskrypcjami.