Idzie nowy przymus. Stracisz władzę nad wizerunkiem dzieci
Ministerstwo Sprawiedliwości narzuci rodzicom nowy obowiązek. Będą musieli uważać, co publikują, a ich władza nad wizerunkiem pociech będzie prawnie ograniczona.
To będzie pisk patocelebrytek parentingowych
Rzeczy raz wrzucone do sieci już w niej zostają i to już czas, by rodzicie bardziej świadomie pochodzili do tego, co publikują. Wielu rodziców nawet nie tyle publikuje żenujące zdjęcia, ile robi sobie z takiego sharentigu pomysł na biznes. Teraz to może się wreszcie skończyć.
W projektowanych przepisach wizerunek dziecka jest traktowany jak dana osobowa i ma być analogicznie chroniony. To, że dzieci do 16. roku życia nie mogą dysponować swoim wizerunkiem wydaje się jasne, teraz jednak ograniczenia czekać będą również ich opiekunów.
Obowiązek ochrony wizerunku dziecka spoczywać będzie na rodzicach i opiekunach prawnych
Jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości, zamieszczanie w sieci dużej liczby rozmaitych, szczegółowych informacji dotyczących dziecka może doprowadzić do przekroczenia granic władzy rodzicielskiej czy potencjalnie nawet do jej utraty. Nie są jeszcze znane szczegółowe restrykcje i kary, jakie grozić będą zbyt wylewnym w sieci rodzicom, ale absolutnie nie ma mowy, by ci mogli w sposób nieograniczony dysponować wizerunkiem dzieci.
Co więcej, zgody na wykorzystanie wizerunku mają być odpowiednio udokumentowane i zawierać możliwość ich wycofania. Zaś dzieci po ukończeniu 16. roku życia będą mogły na drodze formalnej wystąpić o zaprzestanie wykorzystania ich wizerunku. W tym nie tylko przez rodziców, ale też przez wszelkie instytucje takie jak szkoły czy przedszkola.
W jednej z propozycji sąd miałby mieć władzę czasowego usunięcia materiału, zablokowanie dostępu do niego lub uniemożliwienie dalszego rozpowszechniania już na czas samego postępowania. W pierwszej kolejności działania takie mają być odpowiedzią na wszelkie sieciowe patologie, od zjawiska hejtu, przez obrażające memy po skrajne przypadki z użyciem technologii deep fake.