Myślał, że odmówi przyjecia mandatu i będzie po sprawie. Pomylił się

21-letniemu kierowcy nie udało się uniknąć mandatu, choć zarzekał się, że nie driftował podczas jazdy. Wszystko za sprawą nagrania, jakie pokazali mu policjanci. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Myślał, że odmówi przyjecia mandatu i będzie po sprawie. Pomylił się

Celowo wprowadzał swój samochód z poślizg

Do zdarzenia doszło na rondzie w centrum Sopotu. 21-letni kierowca BMW celowo wprowadzał swój pojazd w poślizg. Początkowo, odmówił przyjęcia mandatu, bowiem twierdził, że nic takiego nie robił i jechał spokojnie. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Ale policjanci mogli jednak łatwo udowodnić, co widzieli na swoje oczy. Wszystko dzięki temu, że miejsce jest objęte miejskim monitoringiem. Zapis na kamerze, potwierdził przebieg zdarzenia. 21-latek nie miał wyboru - po tym jak pokazano mu nagranie, zabrakło mu argumentów. Mężczyzna przyznał się do popełnienia wykroczenia i całą sprawą zajmie się teraz sąd.  

Pisaliśmy już o tym, że od 30 marca, znacznie zaostrzyło się prawo, dla lubiących driftowanie. Kierowcy, muszą pamiętać o tym, że mogą łatwo stracić prawo jazdy, jeśli celowo wprowadzą pojazd w tzw. drift, albo będą jeździli motocyklem na jednym kole. Policja może zatem zabrać niesubordynowanemu kierowcy prawo jazdy na trzy miesiące, zamiast jak do tej pory - ukarać go mandatem. Ale to nie koniec przykrych konsekwencji. Funkcjonariusze mogą także naliczyć mu 10 punktów karnych.

I tak za celowe wprowadzenie pojazdu mechanicznego w poślizg na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub ruchu, grozi grzywna od 1,5 tysiąca do nawet 30 tysięcy złotych i 10 punktów karnych.