Zdarza ci się tak parkować pod blokiem? Może cię to sporo kosztować

W miastach coraz trudniej o przestrzeń parkingową i wygodne zaparkowanie nawet pod własnym blokiem. Dlatego też zdarza się co niektórym pozostawienie auta na trawniku. Okazuje się, że takie zaparkowanie nawet na "chwilę" może skończyć się wysokim mandatem. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zdarza ci się tak parkować pod blokiem? Może cię to sporo kosztować

Parkowanie na trawniku pod blokiem - można czy nie?

Znalezienie wolnego miejsca parkingowego na niektórych osiedlach, szczególnie wieczorami, graniczy z cudem. Kierowcy jakoś sobie muszą jednak radzić i często zostawiają samochód na trawnikach lub pasach gruntu między budynkami. Co więcej, niektóre z tych miejsc już od lat służą mieszkańcom jako parking. Ale jak słusznie zauważa portal moto.pl, to, że kierowcy w taki sposób parkują nie oznacza wcale, że robią to legalnie. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Pewnego dnia mogą zastać, za wycieraczką auta, mandat i to w wysokości 500 zł, albo i więcej. Wszystko zależy od okoliczności. 

Okazuje się, że za parkowanie na trawniku, może grozić nawet mandat w wysokości 1000 zł. Wszystko zależy od stopnia zniszczenia roślinności na terenie przeznaczonym do użytku publicznego. O tym, jak bardzo została uszkodzona roślinność, decyduje sąd na mocy art. 144 Kodeksu wykroczeń. Deptanie trawników może zatem skończyć się zarówno grzywną, albo samą naganą. Jeśli chodzi o miasta i straż miejską, to funkcjonariusz w Warszawie, może nałożyć od ręki mandat w wysokości 500 zł. 

Samo zaparkowanie na wyjeżdżonym fragmencie nie oznacza jeszcze wykroczenia. Nakładający mandat funkcjonariusz musi wykazać, że doszło do faktycznego uszkodzenia roślinności.