Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza

Wielka premiera nie poszła zgodnie z planem. Najbardziej niezadowoleni są ci, którzy co miesiąc zostawiają firmie niemałe pieniądze.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Płacą za ChatGPT, a zostali z kwitkiem. Szef firmy przeprasza

OpenAI zaprezentowało wczoraj GPT-6 Astra, czyli swój najnowszy i najbardziej zaawansowany model AI. Chociaż firma zapowiadała szybkie udostępnienie go klientom, większość płacących użytkowników ChatGPT nadal nie ma do niego dostępu. Sytuacja wywołała sporą falę krytyki, a Sam Altman przeprosił i przyznał, że wdrożenie było "bałaganiarskie".

Dalsza część tekstu pod wideo

Użytkownicy dostaną rekompensatę za każdy dzień czekania

Na start Astra trafiła wyłącznie do ograniczonej grupy organizacji, w tym przedsiębiorstw korzystających z programu Daybreak. Dopiero w kolejnych dniach dostęp ma zostać rozszerzony na abonentów ChatGPT Plus, Pro, Business i Enterprise, a także OpenAI API, Microsoft Azure oraz AWS Bedrock.

Najgłośniej protestują użytkownicy droższego planu, przyzwyczajeni do otrzymywania nowych modeli w pierwszej kolejności. Altman zapewnia, że OpenAI pracuje nad jak najszybszym udostępnieniem Astry i liczy, że część osób będzie mogła skorzystać z niej jeszcze w ten weekend. Jednocześnie zaznaczył, że nie może tego zagwarantować.

Firma postanowiła więc nieco osłodzić oczekiwanie. Thibault Sottiaux z OpenAI zapowiedział, że za każdy dzień bez dostępu do GPT-6 Astra płacący użytkownicy otrzymają jeden dodatkowy, zapisany reset limitu Codex.

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy raz, gdy duża premiera OpenAI wywołuje więcej zamieszania niż firma zakładała. Podobnie było w przypadku GPT-5, gdy problemy techniczne połączono z nagłym wycofaniem popularnego GPT-4o. Sam Altman przyznał później, że część decyzji związanych z tamtym wdrożeniem była po prostu błędem.