WhatsApp a pamięć. Ten trik musi znać każdy użytkownik, polecam

WhatsApp to obecnie najpopularniejszy komunikator na świecie, z którego korzystają ponad 3 mld ludzi. Gwarantuje więc przeważnie sprawny kontakt z bliskimi i znajomymi. Ale WhatsApp to także straszny śmieciarz, jeśli chodzi o pamięć telefonu. Wyjaśniam.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
WhatsApp a pamięć. Ten trik musi znać każdy użytkownik, polecam

Jeśli aktywnie korzystasz z WhatsAppa, to zapewne masz mnóstwo wiadomości w archiwum. Nie tylko tekstu, ale też zdjęć, filmów, głosówek czy dużych plików. To właśnie one stanowią problem, gdyż – z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę – komunikator automatycznie pobiera multimedia do pamięci telefonu. Teoretycznie po przejściu do Ustawień, w zakładce Czaty, można wyłączyć wyświetlanie zdjęć w galerii telefonu, ale daje to niewiele.

Dalsza część tekstu pod wideo

WhatsApp wprawdzie nie wyświetli zdjęć w galerii, więc nie narobi optycznego bałaganu w zbiorze, ale i tak pobierze je do pamięci. Razem z innymi multimediami. Jak sobie z tym poradzić? Niestety materiały trzeba usunąć w wątkach. Oczywiście nie każdy chce tracić historię rozmów, ale warto o tym wiedzieć, gdy smartfon zacznie zgłaszać niedobór przestrzeni. 

Dodajmy, warto także odwiedzić Ustawienia raz jeszcze, by w zakładce Pamięć i dane przestawić jakość automatycznego pobierania, z HD, na standardową. Przy okazji w sekcji Zarządzaj pamięcią znajdziecie też jasną informację, ile zajmują poszczególne czaty.

Dodam od siebie, że miejscami można się naprawdę zdziwić. Sam w życiu nie przypuszczałbym, że na niewinny wątek ze znajomym, który czasem przesyła mi znalezione w sieci memy, tracę prawie 500 MB pamięci telefonu. W dobie stale rosnących cen modułów flash, gdy zakup pojemniejszego modelu często wiąże się z dopłata kilku stówek, jest to kompletne marnotrawstwo.