Masz taki dysk? Najnowszy CrystalDiskInfo może zepsuć Ci humor
I to nie tak, że CrystalDiskInfo dostał wadliwą aktualizację: wręcz przeciwnie. Otrzymał niezwykle istotną funkcję, która może jednak przekazać brzydką prawdę na temat czegoś, czego i tak pewnie się już spodziewałeś.
O tym, że fałszywe dyski SSD zalewają Stary Kontynent, a Samsung jest najchętniej obieranym celem przez oszustów, pisaliśmy już kilka tygodni temu. Sytuacja ta wynika z kryzysu na rynku pamięci NAND. Oszuści sprzedają podróbki, które nie trzymają deklarowanych parametrów, jednak w dedykowanych programach zgłaszają się jako oryginały, co jest dość mylące dla użytkowników. I tu cały na biało, czarno lub anime-dziewczynkowo - zależnie jaką skórkę sobie ustawisz — wchodzi CrystalDiskInfo. I żeby nie było: chciałem sprawdzić jaki kolor ma jego menu i stąd się o anime-dziewczynkach dowiedziałem. Jako makowiec nie korzystam z tego programu, bo po co, skoro dysk to u mnie układy NAND przylutowane na stałe do płyty głównej komputera?
CrystalDiskInfo wykryje fałszywy dysk
Zostawmy jednak wygląd programu w spokoju i zajrzyjmy głębiej: otóż program w wersji 9.9.0 jest w stanie wykrywać fałszywe dyski Samsunga. Jak to działa? Otóż przy podawaniu danych dysku przed jego nazwą zobaczymy taki oto opis:
Jak to działa od strony technicznej? Nie wiadomo. I trudno się temu dziwić, bo twórcy podróbek chętnie by się dowiedzieli jak oszukać nową metodę detekcji. Jednak liczne testy na fałszywych dyskach potwierdziły skuteczność programu. Oczywiście funkcja ta może wkrótce zostać oszukana, a wtedy pojawi się kolejna wersja programu, której już nie da się oszukać... ot, zapowiada się istny wyścig zbrojeń... albo i nie. W końcu oszustowi zależy na sprzedaniu dysku i tym, aby ofiara zbyt szybko się nie połapała, a przecież nie każdy kto kupuje dysk skanuje go na wstępie CrystalDiskInfo. Chociaż jak widać, każdy powinien.