Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią
DuckDuckGo sprzedaje kolejnego pstryczka w nos technologicznym gigantom. Firma zaprezentowała smart okulary, które dbają o prywatność zarówno użytkowników, jak i wszystkich dookoła. Rzecz w tym, że... nic nie robią.
DuckDuckGo lubi wbijać szpilkę technologicznym gigantom. Firma najpierw wprowadziła własną wyszukiwarkę, która stała się alternatywą dla Google. Następnie przyszedł czas na przeglądarkę bez niepotrzebnych dodatków śledzących i reklam. Teraz amerykańska firma daje kolejnego pstryczka w nos branży, bo wprowadza okulary, które też dbają o prywatność.
Okulary DuckDuckGo
Inteligentne okulary nie do końca dbają o bezpieczeństwo użytkowników. Szwedzka gazeta Svenska Dagbladet opublikowała niedawno artykuł, z którego wynika, że Meta Ray-Ban cały czas wysyłają zdjęcia i nagrania na serwery Zuckerberga, aby w ten sposób trenować AI. Dodatkowo mogą nagrywać osoby, które mogą sobie tego nie życzyć.
Dlatego DuckDuckGo pokazało okulary, które są w pełni prywatne. Powstały one we współpracy z marką Knockaround i nazywają się Paso Robles. Problem w tym, że nic nie robią. No może poza blokowaniem światła słonecznego za sprawą między innymi ochrony UV400 oraz filtra polaryzacyjnego. Do tego są odporne na uszkodzenia, zgodnie z normą FDA, a w zestawie znajduje się twarde etui do przenoszenia.
Firma zapewnia, że czas pracy na jednym ładowaniu jest... nieskończony. Do tego ma zero kamer i powiadomień. Cena to 35 dolarów.