Rynek w kryzysie. Sprzedaż spadła o zawrotne 28%
Chociaż wiele osób chciałoby odświeżyć swój obecny lub złożyć nowy zestaw komputerowy, to jest to często niemożliwe. Powód? Zbyt wysokie ceny.
Boom na AI zaczyna coraz mocniej uderzać w zwykłych użytkowników. Rosnące zapotrzebowanie na DRAM i NAND oraz procesory do serwerów AI sprawia, że producenci coraz chętniej przesuwają moce produkcyjne w stronę bardziej opłacalnych układów dla centrów danych. W efekcie podzespoły PC drożeją, a klienci odkładają modernizację na później.
Złożenie nowego PC roku staje się hobby dla bogatych
Jak podaje DigiTimes, problem zaczęli już wyraźnie odczuwać najwięksi producenci płyt głównych. ASUS sprzedał w 2025 roku około 15 milionów płyt głównych, ale w pierwszej połowie 2026 roku dostarczył ich nieco ponad 5 milionów. Firma ma obecnie walczyć o to, by do końca roku dobić chociaż do 10 milionów sztuk. Oznaczałoby to spadek o około 33% rok do roku.
Podobnie wygląda sytuacja u konkurencji. Gigabyte i MSI sprzedały w ubiegłym roku odpowiednio 11,5 oraz 11 milionów płyt głównych, ale prognozy na 2026 rok zostały obniżone kolejno do 9 i 8,4 miliona sztuk. Najmocniej ucierpieć ma ASRock, którego dostawy mogą spaść z 4,3 miliona do zaledwie 2,7 miliona płyt. Dla czterech największych producentów oznaczałoby to łącznie skurczenie rynku o około 28%.
Główną przyczyną nie jest brak zainteresowania komputerami jako takimi, lecz coraz wyższy koszt ich składania. RAM i SSD drożeją, bo producenci kierują zasoby do segmentu serwerowego, gdzie marże są wyższe, a popyt związany z AI niemal nie słabnie. Do tego dochodzą problemy z dostępnością procesorów konsumenckich Intela i AMD, bo także w tym przypadku część produkcji ma być przesuwana w stronę układów Xeon i EPYC.
Na decyzje klientów wpływa też brak mocnego impulsu do wymiany platformy. AMD nadal korzysta z gniazda AM5, więc wielu użytkowników nie musi kupować nowej płyty głównej przy wymianie procesora. Intel dopiero szykuje nową generację Nova Lake, która według doniesień ma korzystać z podstawki LGA 1954. Również rynek kart graficznych nie pomaga, bo NVIDIA nie wprowadziła w tym roku odświeżonej serii RTX 5000 Super, a według plotek rodzina RTX 6000 może pojawić się dopiero w 2028 roku.
Paradoksalnie sami producenci płyt głównych nie są w dramatycznej sytuacji finansowej - ASUS, GIGABYTE i ASRock mają też działy skupiające się na rozwiązaniach serwerowych. Problem mają raczej użytkownicy, bo nawet jeśli sklepy zaczną wyprzedawać płyty główne, oszczędności zostaną szybko zjedzone przez inne, drogie podzespoły. W efekcie złożenie nowego PC w 2026 roku staje się hobby dla bogatych.