Prezes Xiaomi tłumaczy się, dlaczego nie skopiowali tego iPhone
Czy Xiaomi kopiuje Apple? Patrząc na ofertę flagowych modeli, ich wygląd i nazwy można odnieść takie wrażenie. A po wypowiedzi Lu Weibinga, prezesa działu smartfonów Xiaomi, wrażenie to jest tylko potęgowane.
Otóż podczas jego udziału w streamie przyznał, że Xiaomi było gotowe na wypuszczenie smartfonu będącego odpowiedzią na iPhone Air. Projekt ten był już praktycznie ukończony i tylko krok dzielił cienkie urządzenie z logo firmy od masowej produkcji. Jednak w ostatniej chwili firma zrezygnowała z niego.
Xiaomi stworzyło odpowiedź na iPhone Air, ale smartfon nie trafił na rynek
Skąd taka decyzja? Gdybym bym złośliwy, to bym stwierdził, że ktoś w Xiaomi zrobiło to, czego nie zrobił nikt ani w Samsungu, ani Apple: czyli ktoś otwarcie przyznał, że to bez sensu. Władze w firmie otwarcie przyznały, że taki smartfon może i będzie fajnie wyglądał, ale przy okazji będzie wymagał pójścia na kompromisy. Zwłaszcza jeśli chodzi o baterię, wydajność oraz aparat.
W takim urządzeniu najzwyczajniej nie ma miejsca ani na odpowiednio pojemny akumulator, ani na wydajny układ chłodzenia, ani na rozbudowany moduł aparatów. A firma nie chciała zejść w żadnej z tej kwestii poniżej pewnego poziomu. I to był dobry ruch.
iPhone Air trudno nazwać sukcesem. Natomiast siła marki Xiaomi jest niższa niż Apple. Tym samym Xiaomi 17 Air mógłby się okazać spektakularną porażką. Owszem, wydano środki i to pewnie nie małe, na badania i rozwój. Nie zmarnowano ich jednak na produkcję. Tym samym może i Xiaomi nieco za bardzo inspiruje się w swoich działaniach Apple, ale widać, że nie robi tego bezmyślnie.