Na A4 w końcu znikają bramki. Po 14 latach

Kierowcy podróżujący polskimi drogami mogą odetchnąć z ulgą. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) rozpoczęła proces fizycznej likwidacji Miejsc Poboru Opłat (MPO) na autostradzie A4. To symboliczny koniec epoki, która przez lata kojarzyła się z irytującymi postojami, szukaniem drobnych i wielokilometrowymi zatorami.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Na A4 w końcu znikają bramki. Po 14 latach

Dlaczego bramki w końcu znikają?

Infrastruktura służąca do manualnego poboru opłat na państwowych odcinkach autostrad jest całkowicie bezużyteczna od lipca 2023 roku. To właśnie wtedy formalnie zniesiono opłaty za przejazd autostradami zarządzanymi przez GDDKiA dla samochodów osobowych i motocykli.

Dalsza część tekstu pod wideo

Z kolei kierowcy pojazdów ciężarowych już wcześniej musieli przejść na elektroniczny system poboru e-TOLL. Nieczynne bramki stały się archaicznym „wąskim gardłem”, bo choć przejazd jest wolny od opłat, zwężenia i betonowe wyspy wymuszają gwałtowne zwalnianie, powodują niepotrzebne spiętrzenia ruchu, a nierzadko są również przyczyną kolizji.

Opolskie i śląskie odcinki do szybkiej przebudowy

Proces usuwania infrastruktury nabiera tempa. W województwie opolskim podpisano już umowę (na kwotę 4,5 mln zł), w ramach której wkrótce rozebranych zostanie sześć Stacji Poboru Opłat – m.in. na węzłach Przylesie, Prądy, Dąbrówka, Gogolin, Olszowa i Nogowczyce. Wykonawca ma 21 miesięcy na realizację tej inwestycji i przywrócenie drodze właściwych parametrów.

Równolegle toczą się działania na śląskim odcinku A4 – między Gliwicami a granicą z woj. opolskim. Do likwidacji przeznaczono tu duży Plac Poboru Opłat Żernica oraz stacje Bojków, Ostropa, Kleszczów i Łany. W ogłoszonym niedawno przetargu wpłynęło pięć ofert (najtańsza z nich opiewa na ponad 7,3 mln zł). Zwycięzca będzie pracował w systemie „Projektuj i buduj”, mając zaledwie rok na przygotowanie dokumentacji oraz fizyczną rozbiórkę konstrukcji.

W 2027 roku wyczekiwany ciąg dalszy – darmowa trasa z Krakowa do Katowic

Fizyczne usuwanie starych bramek GDDKiA to dopiero przedsmak potężnej zmiany, jaka czeka nas w połowie marca 2027 roku. Wówczas wygasa 30-letnia umowa koncesyjna na zarządzanie płatnym odcinkiem A4 między Katowicami a Krakowem, którym zarządza spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało, że po wygaśnięciu umowy państwo przejmie trasę i natychmiast zniesie opłaty dla samochodów osobowych. Znikną również gigantyczne place poboru w Mysłowicach i Balicach.

Po rozbiórce kierowcy dostaną do dyspozycji po cztery pasy w każdym kierunku, a ograniczenia prędkości zostaną zniesione (do nominalnych 140 km/h). Co więcej, w latach 2030-2033 planowana jest potężna rozbudowa tego odcinka o trzeci pas ruchu, co ma rozładować ruch sięgający blisko 50 tys. pojazdów na dobę.