Stał się cud wśród zwierząt. Chodzi o zagrożone wyginięciem orangutany
Badacze czekali na to dwa lata. Wreszcie doczekali się wyczekiwanego cudu, który daje dużo nadziei dla zagrożonych wyginięciem orangutanów.
Jest nadzieja dla orangutanów
W Indonezji znajdują się orangutany, którym grozi wyginięcie. Niestety w rejonie północnej Sumatry wybudowano drogę dla samochodów, która przedzieliła dwa obszary leśne.
Niestety mocno się to dało we znaki zamieszkującym w pobliżu zwierzętom, a szczególnie orangutanom, które miały utrudnienia w poruszaniu się. Dlatego postawiono most linowy, aby lokalna fauna mogła się przemieszczać pomiędzy lasami. Wiewiórki, makaki i gibony korzystały z niego bez problemu, ale niestety nie orangutany, które są zwierzętami preferującymi poruszanie się po drzewach i spędzają 90% życia nad ziemią.
W ich przypadku jest to szczególnie uciążliwe, bo nie schodzą na ziemię, gdyż jest to zbyt ryzykowne dla nich, ani nie przechodzą przez asfalt, bo boją się pojazdów i ludzi. Straciły naturalne przejście między dwoma częściami lasu. W okolicy żyje ich około 350 osobników, a na całym świecie jest ich tylko 14 tys. W tym przypadku populacja orangutanów została rozbita na osobniki znajdujące się w rezerwacie przyrody Siranggas oraz lesie ochronnym Sikulaping. To mogło skutkować brakiem odpowiednich krzyżówek genetycznych, bo mogłoby doprowadzić do efektów genetycznych na skutek chowu wsobnego i ostatecznie do śmierci zagrożonego wyginięciem gatunku.
Szczęśliwie, po dwóch latach, wreszcie jeden z orangutanów odważył się przejść po moście linowym i ten fakt został uchwycony na nagraniu wideo. Helen Buckland, szefowa organizacji Sumatran Orangutan Society powiedziała w wypowiedzi dla Guardiana, że gdy zobaczyli nagranie, w zespole rozległy się "okrzyki radości".
Erwin Siregar z lokalnej grupy ochrony przyrody podkreśla, że naturalne przejście przez drogę było dla zwierząt całkowicie niemożliwe, co oznaczało pełną izolację populacji. Franc Bernhard Tumanggor – szef dystryktu Pakpak Bharat mówi, że nagranie orangutana na moście to dowód, że rozwój infrastruktury nie musi niszczyć lasu, a modernizacja i ochrona przyrody mogą współistnieć.