Action rzucił kamerę z fotowoltaiką. Taniej się nie da
Action kolejny raz zaskakuje Polaków. Nie mogli zjechać niże,j bo sprzęt broni się sam. Właśnie tego potrzebujesz, by grill był pełnią.
Kłódka odpiłowana, niesmak pozostał
Przyjechałeś do domku, a tam papiery nawciskane w Twoją kłódkę, mają gdzieś Twoje bezpieczeństwo i pewność, że wracasz do siebie. Dużo wulgarnych słów i brak epitetów na to wszystko.
Możesz kupić niby fejkową kamerę. Niech się boją. Ale skoro da się kupić autentyk za grosze? Jeden tylko detal, złapać Wi-Fi od sąsiada i jazda. Będzie nawet widać, co się dzieje, gdy jesteś daleko od monitorowanego miejsca.
Kamera PTZ zasilana energią słoneczną LSC Smart Connect — rozwala system
Historia z kłódką to niestety autentyk, który zepsuł mi majówkę. Trzeba było jechać z powrotem do domu 60 km, by przywieźć brzeszczot i dostać się do domku. Jakbym złapał tego... złego człowieka, to byśmy poważnie porozmawiali. A tak to nie wiem, kto to był i dlaczego tak się zachował. Nie mógł dostać się do domu, więc utrudnił życie innym.
Następnym razem będę wiedział, kto to był. Nie będzie atrapy, jedziemy na grubo. Może nie będą to tak świetne kamery, jak te testowane ostatnio przez Mariana Szutiaka, ale 500 - 900 zł to za dużo na taką odległą destynację. Ale solarna kamera z lampą błyskową i syreną alarmową za 179,90 zł to już niezła okazja.
Kąt widzenia 100 stopni idealnie pokryje drzwi frontowe i podjazd, a nawet jak sąsiad wyłączy Wi-Fi, to wszystko się elegancko nagra na kartę microSD. Słońca tam nie brakuje, panel słoneczny najzupełniej wystarczy i nie będzie trzeba podciągać zasilania z sieci. Wybacz Czytelniku, że to taka prywata i takie wyzłoszczenie się, ale frustracja po zepsutej majówce przemawia przeze mnie. Jutro lecę do Action po kamerę i inaczej będziemy się bawić z intruzami.