Action ma solarne cacko nowego rodzaju. Cena? Tylko 64,95 zł

Uczciwie trzeba przyznać, że funkcje solarne to w tym wypadku tylko miły dodatek. Jednak powerbank ten sam w sobie jest bardzo ciekawym urządzeniem, zwłaszcza w tej cenie.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Action ma solarne cacko nowego rodzaju. Cena? Tylko 64,95 zł

Idzie lato, a już teraz dni są coraz dłuższe. I chociaż aura za oknem — przynajmniej u mnie — tego nie potwierdza, to Słońce świeci już naprawdę jasno i długo. Aż chce się wyruszać na przygodę, ale w dzisiejszych czasach obok wody i pożywienia warto mieć ze sobą także zapas energii elektrycznej w powerbanku. W Action znajdziecie jeden nie dość, że w dobrej cenie, to jeszcze z panelem fotowoltaicznym. A raczej z trzema.

Dalsza część tekstu pod wideo

Solarny powerbank z Action, czyli nieskończona moc, ale dla cierpliwych

Zacznijmy od tego, co najważniejsze: ten solarny powerbank z Action kosztuje 64,95 zł, a oferuje przy tym pojemność 20 000 mAh i moc ładowania do 20 W. Ma przy tym porty USB-A i USB-C. Sama niska cena przy tak dobrych parametrach to już powód, aby go kupić. I pewnie bym to zrobił, gdyby nie to, że moja szuflada z powerbankami jest większa od tej z bateriami. Naprawdę, kiedyś to sobie podliczyłem i mam ponad 3 razy więcej zapasu energii w powerbankach, niż wedle faktur zużywam energii elektrycznej w ciągu jednego dnia. Chyba potrzebuję pomocy specjalisty...

Wróćmy jednak do samego panelu: ten, oprócz świetnego stosunku mocy i pojemności do ceny ma także trzyczęściowy panel fotowoltaiczny. Niestety, na stronie nie podano jego mocy. Oceniam jednak, że deklarowana to jakieś 4,5 W, a realnie wyciąga 1 - 2 W w mocnych promieniach słonecznych. Zakładając ten drugi scenariusz oraz to, że mocne słońce świeciłoby jakimś cudem przez 12 godzin, to uzupełnienie tego powerbanku od zera do pełna na solarach zajęłoby jakieś 3 dni, chociaż tydzień to bardziej realny scenariusz. 

Jednak na pewno w ciągu dnia trochę podładuje to urządzenie, a przecież o to w tej całej fotowoltaice doczepianej do urządzeń chodzi: o sukcesywne doładowywanie. Podsumowując: i bez paneli to świetna oferta, a one same to naprawdę miły i potencjalnie użyteczny dodatek. Naprawdę warto.