Europa kupuje mniej smartfonów. Apple rośnie mimo kryzysu
Europejski rynek smartfonów wyraźnie wyhamował. W drugim kwartale 2026 roku producenci dostarczyli na Stary Kontynent zaledwie 35 mln urządzeń, czyli o 10 procent mniej niż rok wcześniej.
Smartfony w Europie sprzedają się coraz gorzej
Według danych Counterpoint Research, drugi kwartał 2026 roku był dla europejskiego rynku smartfonów najsłabszym drugim kwartałem od trzech lat. Liczba dostarczonych urządzeń spadła o 10% rok do roku, do około 35 mln sztuk.
Za słabszym wynikiem stoi kilka czynników. Producenci musieli mierzyć się ze wzrostem kosztów komponentów, co przełożyło się na wyższe ceny urządzeń. Jednocześnie ograniczano promocje, ponieważ firmy próbowały chronić swoje marże. Dla konsumentów oznaczało to mniej okazji do zakupu telefonu w atrakcyjnej cenie.
Sytuacji nie poprawiła również kondycja europejskiej gospodarki. Niepewność finansowa i wysoka inflacja sprawiły, że konsumenci ostrożniej podchodzili do wydatków, które można odłożyć na później. Counterpoint zwraca uwagę także na skutki wojny z Iranem, która dodatkowo pogorszyła sytuację gospodarczą w regionie.
Samsung utrzymał pozycję, ale Apple mocno w górę
Największą zmianę widać w zestawieniu producentów. Samsung zwiększył udział w europejskim rynku z 31% w drugim kwartale 2025 roku do 34% rok później. Jeszcze większe wrażenie robi jednak wynik Apple'a. Firma zwiększyła udział z 25% do 34%, dzięki czemu zrównała się z Samsungiem na pozycji lidera.
Na trzecim miejscu znalazło się Xiaomi z udziałem na poziomie 15%. To spadek z 19% rok wcześniej. Oppo, które w danych Counterpoint obejmuje również OnePlus i Realme, odpowiadało za 4% rynku, wobec 6% w analogicznym okresie 2025 roku. Honor spadł z 4% do 3%, a pozostali producenci mieli łącznie 11% udziałów.
Podział rynku pokazuje też wyraźną różnicę między zachodnią i wschodnią częścią Europy. Na Zachodzie spadki były łagodniejsze, przede wszystkim dzięki bardzo dobremu kwartałowi Apple'a oraz niewielkiemu wzrostowi Samsunga. W Europie Wschodniej sytuacja wyglądała znacznie gorzej. Szczególnie mocno ucierpiał segment tańszych urządzeń, a chińscy producenci mieli wyraźne problemy z utrzymaniem sprzedaży.
Najgorsze może dopiero nadejść
Counterpoint nie zakłada szybkiego odbicia rynku. Zapasy smartfonów w Europie zaczynają się kurczyć, co może oznaczać kolejne spadki w nadchodzących kwartałach. Największe ryzyko dotyczy producentów skupionych na tańszych urządzeniach, gdzie ograniczenie promocji i wzrost cen są szczególnie odczuwalne.
Wyjątkiem pozostaje Apple. Counterpoint spodziewa się, że amerykańska firma w najbliższym czasie nadal będzie radziła sobie zdecydowanie lepiej od większości konkurentów. Dane z drugiego kwartału pokazują zresztą, że kryzys europejskiego rynku nie dotknął wszystkich producentów w takim samym stopniu.