To może być drugie życie DDR4. Meta znalazła sposób na tańszy RAM

Zakup nowoczesnych modułów RAM to już nie tylko problem dla Kowalskich i Nowaków, ale również największych korporacji. Zespół Marka Zukerberga opracował więc dość niestandardowe, ale sprytne rozwiązanie.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To może być drugie życie DDR4. Meta znalazła sposób na tańszy RAM

Ceny pamięci DDR5 biją kolejne rekordy, a popyt wyraźnie przewyższa podaż. Dla gigantów technologicznych to poważny problem, bo rozbudowa centrów danych pochłania ogromne ilości RAM-u. Meta postanowiła więc sięgnąć po nietypowe rozwiązanie: odzyskuje moduły DDR4 ze starszych serwerów i montuje je w nowych maszynach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jest taniej, ale zdecydowanie mniej wydajnie

Nie jest to jednak zwykłe przekładanie kości z jednego komputera do drugiego. Nowe serwery należące do firmy Marka Zuckerberga korzystają z procesorów AMD EPYC "Turin", które natywnie obsługują pamięć DDR5. Aby podłączyć do nich starsze moduły DDR4, Amerykanie opracowali własny układ Vistara. To specjalny akcelerator CXL, który działa jako pomost między nowoczesną platformą a recyklingowanymi pamięciami.

Omawiany ASIC wykorzystuje rdzenie RISC-V i komunikuje się z serwerem przez interfejs PCI Expess 5.0. Jeden taki układ może zapewnić do 256 GB dodatkowej pamięci DDR4, choć obecnie Meta wykorzystuje konfiguracje po 128 GB z modułami 32 GB. W praktyce jedna maszyna dostaje 768 GB pamięci DDR5-6400 oraz 256 GB DDR4-2400, co razem daje 1 TB RAM-u.

To może być drugie życie DDR4. Meta znalazła sposób na tańszy RAM

Oczywiście różnice w wydajności są kolosalne - DDR5 oferuje 614 GB/s przepustowości, podczas gdy DDR4 podłączone przez CXL zapewnia 76 GB/s. Również opóźnienia są zauważalnie większe. Meta traktuje ją więc jako osobny, wolniejszy poziom pamięci, który służy do przechowywania tak zwanych zimnych stron pamięci (tj. na rzadziej używane dane).

Dla hiperskalerów może to być bardzo kusząca wizja, szczególnie w czasach, gdy RAM drożeje, a kolejne centra danych rosną jak grzyby po deszczu. Nad podobnym projektem pracuje też koreański start-up Panmnesia, który zapowiada, że ich rozwiązanie pozwoli skalować wspólne pule pamięci nawet do 64 węzłów obliczeniowych.