Te słuchawki mogą pracować 192 godziny bez ładowania, a są za pół ceny
soundcore P41i Ultimate to słuchawki, które możecie dziś kupić za pół ceny. Ich największą zaletą jest natomiast potężna bateria w etui ładującym. Ta jest tak mocna, że można podładować z niej nawet smartfon.
Przyznam to na wstępie: jestem leniwą kluchą. Dlatego mam iPhone, którego nabyłem jako komplet do MacBooka — bo integracja między nimi jest niezwykle wygodna. Dlatego też korzystam z AirPodsów: bo te przełączają się automatycznie między moimi Applowymi urządzeniami. I korzystam z nich mimo faktu, że ich bateria woła o pomstę do nieba. Nie, tylko jeśli chodzi o same słuchawki, ale i o etui, które ciągle jeść woła. A że jak już ustaliliśmy: jestem leniwą kluchą, to nie chce mi się na noc podłączać ich do ładowania. soundcore P41i Ultimate to pod tym względem ich całkowite przeciwieństwo.
soundcore P41i Ultimate
A wszystko to dzięki etui. Ma ono na wyposażeniu ekran wyświetlający poziom naładowania baterii, chociaż początkowo możecie uznać, że albo się zepsuł, albo jego celem jest prezentowanie liczby 100. A to dlatego, że etui to ma w sobie akumulator o pojemności 3000 mAh. I nie, nie dodałem jednego nadmiarowego zera z pośpiechu. Tam naprawdę jest 3000 mAh.
Są to więc pierwsze słuchawki, którymi możemy podładować smartfon, kiedy ten jest bliski rozładowaniu. Co jest nietypowe, bo zwykle to podładowywałem słuchawki przez smartfon, a nie odwrotnie. Co więcej, etui ma zintegrowany kabel USB-C. I tu właśnie odzywa się moja dusza kolekcjonera powerbanków: w końcu to taki trochę powerbank ze słuchawkami, który potrafi wykrzesać z siebie 10 W.
Przejdźmy jednak do samych słuchawek, bo i tek wyglądają ciekawie. Mamy tu 11-mm membrany i konstrukcję dokanałową. Słuchawki te mogą grać do 12 godzin na pojedynczym ładowaniu. Przy włączonym ANC, które też jest w standardzie czas ten spada do 10 godzin, co wciąż jest fenomenalnym wynikiem. A wszystko to za 169 zł.